Naprawa statywów


Jedyna rzecz, która chyba nie da mi spokoju do końca życia to zagadnienia związane z planowaną żywotnością lub z oszczędnościami księgowych. Zamiast zrobić coś raz i porządnie na wieki produkuje się wyroby, które muszą się zepsuć. Z jednej strony ludzie mają pracę. Tylko czy jest sens marnować siły i zasoby by w kółko produkować coś co będzie wiecznie podlegało wymianie? Nie lepiej ten czas poświęcić na tworzenie muzyki, rozwijanie swoich pasji, czy nawet spędzając czas z rodziną? Tymczasem ciągniemy nadgodziny na produkcji zaniedbując obowiązki i w kółko wydając zarobione pieniądze na rzeczy, które muszą się zepsuć. Prezentuję zatem jak poprawiłem fabrykę naprawiając gwint statywu:
wprasowywanie na imadlestatywstatyw
Dzięki mosiężnej tulei ramię statywu pracuje ciaśniej, a gwint nigdy się nie zapiecze. Dzięki połączeniu stalowej śruby motylkowej i mosiężnego gwintu kąt uchwytu ustawia się dużo wygodniej. Nie trzeba wkładać aż tak dużej siły by zablokować połączenie. Czy nie można było tak od razu?

Dla przypomnienia już kiedyś borykałem się z podobną naprawą. Jak zawsze mosiężna tuleja okazała się być najskuteczniejszym pomysłem:
tulejawprasowywaniestatyw



MJ




Skomentuj.




Brak komentarzy! Napisz pierwszy komentarz!


w górę

aktualnie

kontakt