wspomnienie o kolumnach


Tak się złożyło, że basistą w moim zespole był syn bardzo solidnego stolarza. Postanowiłem przedstawić mu projekt pierwszej, budżetowej, czterogłośnikowej kolumny ściętej. Po obliczeniu kosztorysu inwestycja doszła do skutku. Zostały zakupione głośniki dwunastocalowe gd 30/50, oraz gds 30/30. Oto zdjęcia z budowy:
budowa 4x12budowa 4x12
Po dołożeniu narożników i maskownic konstrukcja nabrała profesjonalnego charakteru:
4x12
Oczywiście jak to pierwsza konstrukcja tak i ta nie była pozbawiona błędów. Uchwyty były przesunięte do tyłu w przeciwieństwie do projektu. Poskutkowało to przechylaniem podczas noszenia po stronie ciężkich głośników. Skaj był tylko naciągnięty na zszywkach bez kleju. Podczas jednej z wypraw na koncert kolumna przewróciła się na zakręcie i roztargała materiał o końcówkę mocy. Całe szczęście uszczerbek znajdował się na tylnej ścianie i w niczym nie przeszkadzał.

W końcu poszedłem po rozum do głowy. Fakt - duże kolumny mają swój niezwykły efekt wizualny, ale zastosowane głośniki nie dorównują efektywnością nawet jednemu głośnikowi z prawdziwego zdarzenia. Czym się różni głośnik gitarowy od zwykłego szerokopasmowca możemy przeczytać w niegdyś poruszonym wątku na elektrodzie: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic783455.html.

Postanowiłem ciężką kolumnę zastąpić dwoma mniejszymi, które postawione jedna na drugą miały dawać lepszy odsłuch kierunkowy, ponieważ głośnik górnej kolumny znajdował się wyżej niż w przypadku pierwszej konstrukcji. Powstał taki oto projekt:
projekt 1x12
Kolumny zostały wykonane z płyty wiórowej tak jak w pierwszym przypadku. Cały czas trzeba było liczyć koszty, ale efekt był naprawdę profesjonalny. Problemy złego wyważenia zostały rozwiązane. Kolumny nosiło się bardzo wygodnie, a skaj został przyklejony butaprenem (pozdrawiam narzekających sąsiadów :)), co skutecznie zwiększyło odporność mechaniczną. Tak prezentował się cały zestaw:
gotowe 1x12
Powstał także wątek na forum elektroda, gdzie był prezentowany cały zestaw wraz z wzmacniaczem: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic877533.html.

W pewnym momencie swojego życia każdy młody człowiek w końcu zostaje przyparty do muru i musi zacząć pracę jak dorosły. Może miałem trochę szczęścia, a może istnieje coś w rodzaju przeznaczenia. Kolega trafił na ogłoszenie na sławnym portalu Gumtree o firmie, która poszukuje montera kolumn gitarowych. Przesłałem im powyższy link i spytałem, czy są zainteresowani. Byli zachwyceni, że trafili na kogoś takiego. Od razu kazali przesłać CV i już w piątek po raz pierwszy trafiłem do zakładu pracy. Była to firma Tplast zarabiająca na tworzywach sztucznych, która chciała otworzyć eksperymentalnie nowy dział zajmujący się kolumnami gitarowymi. W ten sposób stałem się sam sobie panem i zostałem zostawiony ze wszystkimi problemami sam na sam. Pierwszym zadaniem było kopiowanie znanych marek i wstawianie tam kultowych już głośników Celestion V30 (niestety made in china). Oto zdjęcia z budowy kopii Mesa Boogie Rectifer 2x12:
Mesa Boogie Rectifer 2x12Mesa Boogi Rectifer 2x12
Ze wzmacniaczem:
Mesa Boogie Rectifer 2x12
Potem zabrałem się za kopię Marshalla 4x12:
Marshall 4x12Marshall 4x12
Postanowiłem jednak przekonać "górę" do mojego własnego projektu, który w zasadzie mógł być wytwarzany z odpadów od tych ogromnych paczek, a moim zdaniem zapotrzebowanie rynkowe na tego typu konstrukcje było dużo większe. Tak też wreszcie mogłem poszaleć z własną ideą. Zwiększyłem kąt pochylenia ściany i wykończyłem brzegi gustowną bizą. Dla mnie efekt był powalający:
BS 112BS 112
No i parę fotek z budowy:
BS 112BS 112
Ta wersja doczekała się także opisu tutaj. Zostało ich wykonane najpierw 2 sztuki w których pilnikiem robiłem zaokrąglenia na brzegach. Potem powstały 4 bliźniaki, gdzie już do fazowania krawędzi użyłem frezarki ręcznej. Doszło też do próby wykończenia skajem. Jedna z nich została obita czerwoną okleiną i jest obecnie w posiadaniu mojego dobrego kolegi Michała Mrugacza. Jest to z piewnością rarytas, który został obdażony także grawerowanym emblematem wspominającym moje autorstwo. Druga przeszła test oklejania przy pomocy opalarki - jest obecnie zarezerwowana dla mojego prywatnego użytku. Trzecia musiała zostać prędko przerobiona na obicie kocem, bo na takie właśnie wykończenie znalazł się klient. W sumie 89% zostało już sprzedanych i obecnie na skutek działań firmy ja zostałem przeniesiony do innego działu i nie ma obecnie fizycznej możliwości wykonywania tego typu kolumn. Moim zdaniem troszkę szkoda... Choć mój szef zapewnia mnie, że jeszcze do tego wrócimy.


MJ




Skomentuj.




Brak komentarzy! Napisz pierwszy komentarz!


w górę

aktualnie

kontakt